Budownictwo jednorodzinne

Budownictwo

Pewnego razu stał się cud. I nie jest to na pewno żaden żart artystyczny. Był piękny, słoneczny poranek  akurat miałam tego dnia wolne od pracy i zajęć na studiach. Dla przypomnienia jestem zatrudniona w dużej korporacji projektów domów a studiuję na Politechnice Poznańskiej właśnie architekturę na trzecim roku. Planowałam, że w tym dniu przygotuję jakieś projekty domów jednorodzinnych, ponieważ już wkrótce nie będę pamiętała jak to się robi. Ani razu wcześniej nie udało mi się, żeby praca znalazła mnie. Do tej pory to ja musiałam się o wszystko starać, zabiegać, aby dostać jakiekolwiek zlecone prace, czy szkice w domu. Aż tu niespodziewanie zadzwonił dzwonek do drzwi i ujrzałam starszego pana, na oko po pięćdziesiątce, który nalegał, aby ze mną porozmawiać. W pierwszym odruchu sądziłam, że to jakiś stręczyciel jakich nie mało i zamierzałam go spławić, mówiąc mu, że nie potrzebuję ani ozdób ani nowego sprzętu. Nie grało mi coś. Nigdy wcześniej akwizytorem nie był dojrzały mężczyzna, przeważnie urodziwe, młode studentki. Pomyślałam, więc, że pewnie dorabia sobie do i tak niewielkiej już emerytury. Nagle rozpędził wszelkie moje wątpliwości i stwierdził, że owszem jest pośrednikiem, ale przychodzi do mnie w innej kwestii. Miał zamiar zlecić mi dwa projekty domów jednorodzinnych, bo zakładają z żoną zmianę domu. Interesuje mnie dlaczego wybrał akurat mnie i czy to nie cud, że tego dnia, gdy miałam się za to zabrać, pojawił się on. Omówiliśmy wstępnie wszystkie walory jakimi miałby się charakteryzować dom tego pana i umówiłam sie z nim za dwa tygodnie. Wówczas będzie można mówić o jakichś rezultatach pracy.

Odwiedź również budowa domu, domy jednorodzinne

Wpisany pod kategorią Inne · Tagowany przez , , ,

Komentarze są zamknięte.